Dusan Vlahović, napastnik Juventusu, ma trudny sezon. Kontuzja przywodziciela wyklucza go z gry w kluczowym roku, ponieważ jego kontrakt wygasa z końcem sezonu. Pojawiło się wiele spekulacji na temat jego przyszłości, ale Dusan Ilić, trener przygotowania fizycznego reprezentacji Serbii i zaufany powiernik napastnika, jasno określił, do którego zespołu dołączy w czerwcu: „Pójdzie do Barcelony. Tak myślę. Zanim trafił do Juventusu, mógł grać w Hiszpanii, ponieważ miał ofertę z Atlético Madryt, ale zdecydował się zostać we Włoszech. Teraz jest inaczej” wyjaśnił w wywiadzie dla Tuttosport.
Dla Ilicia kariera Vlahovicia może się odrodzić tylko wtedy, gdy zmieni klub i znajdzie projekt, w którym będzie mógł zabłysnąć: „Dusan kocha i szanuje Włochy. Dlatego został tu tak długo, ale teraz musi wrócić na właściwe tory i spróbować się rozwijać. Tylko wtedy stanie się klasowym piłkarzem, którego widzieliśmy w Fiorentinie. Był zawodnikiem najwyższej klasy, zawsze miał takie umiejętności. To strzelec światowej klasy”.
Odnosząc się do kontuzji, Ilić zauważył, że jest ona skomplikowana: „Myślę, że zobaczymy go z powrotem na boisku na początku marca. I wróci do swoich starych nawyków: strzelania goli i rozwalania obrony przeciwnika. Uraz wystąpił w bardzo specyficznym miejscu, które goi się wolniej. Oczywiście, powrót do zdrowia będzie dłuższy. Ale dzięki lekarzom i specjalistom, którymi dysponuje, mogę powiedzieć, że wkrótce go zobaczymy”.
Ilic od lat pracuje z Dusanem Vlahoviciem, zarówno indywidualnie, jak i z serbską reprezentacją. Ich relacje są bardzo bliskie, i jest on jednym z najbardziej zaufanych doradców Vlahovicia, więc doskonale wie, co przyniesie przyszłość: „Rozpoczęliśmy współpracę w 2021 roku, w czasie pandemii. Kontynuowaliśmy treningi w izolacji przez ponad rok, sesja po sesji. Miał już dedykowanego trenera przygotowania fizycznego; skupiliśmy się na aspektach żywieniowych. Muszę przyznać, że moja opinia o nim jest po prostu doskonała, zarówno jako o zawodniku, jak i o człowieku. Pod względem fizycznym nie ma nic do dodania: ma wyjątkową kondycję fizyczną i ciężko pracuje, aby ją utrzymać”, zapewnił.








