Rodzina Lewandowskich przekazała już swojemu agentowi, Piniemu Zahaviemu, listę priorytetów do negocjacji dotyczących przyszłości sportowej piłkarza po 30 czerwca, kiedy to wygasa jego obecny kontrakt z FC Barceloną. Napastnik ma na stole niezliczone oferty ze wszystkich największych lig i nadszedł czas, aby dokonać pierwszego dużego wyboru. Jak potwierdził sam Robert kilka tygodni temu, ważna decyzja powinna zapaść w kwietniu.
Lewy i jego żona Anna wielokrotnie wspominali w wywiadach, jak dobrze zaaklimatyzowali się w Barcelonie i jak szczęśliwi byli przez ostatnie cztery lata. Jednak gracz zdaje sobie sprawę, że jego przyszłość w pierwszym zespole Barçy jest niepewna i nadal chce podpisać ostatni kontrakt zawodowy. Obie te okoliczności otworzyły drzwi do rozważenia nowej zmiany otoczenia.
Ani napastnik, ani jego żona nie włączyli się w spekulacje dotyczące rynku transferowego, ale z Polski i Chicago osoby z ich otoczenia i bliskie negocjacjom przekazały ważne informacje. Przynajmniej aktualnie priorytety rodziny Lewandowskich są jasne.
Z USA Janusz Michallik, były reprezentant USA, komentator ESPN i blisko związany z klubem Chicago Fire, ujawnia prawdziwe pragnienia Roberta Lewandowskiego i jego żony. „Pierwszą rzeczą, którą należy wziąć pod uwagę, jest to, że jeśli FC Barcelona zaoferuje Robertowi kontrakt na następny sezon, nie będzie żadnej dyskusji. Chicago Fire jest opcją do rozważenia tylko wtedy, gdy Robert opuści Barçę”.
Michallik jest przekonany, że Chicago Fire ma wystarczająco dużo argumentów, aby przekonać Lewandowskiego do przygody w MLS. „Klub wie, że Robert czeka na FC Barceloney, ale robi wszystko, co w jego mocy, aby przekonać Lewandowskiego. Klub i jego trener, Gregg Berhalter, postrzegają Roberta jako kogoś więcej niż tylko piłkarza: byłby on prawdziwym ambasadorem projektu, który powinien przekształcić Chicago Fire w superklub. Należy pamiętać, że w 2028 roku klub otworzy nowy stadion”.
MLS napotyka ogromne trudności w pozyskaniu wielkich gwiazd europejskiej piłki nożnej, które ostatecznie wybierają miliony Arabii Saudyjskiej zamiast przejść do rozwijającej się amerykańskiej ligi piłkarskiej. „Klub jest w 100% zaangażowany w jego pozyskanie. Walczą o przekonanie jego i jego żony. Anna wie, że otrzyma wszelkiego rodzaju wsparcie w rozwoju zawodowym w Chicago. Już o tym rozmawiali, nie sądzę, aby Arabia Saudyjska była najlepszym miejscem dla Lewandowskich, jeśli chodzi o jakość życia. Jeśli chodzi o resztę Europy, Robert nie wróci do Niemiec, nie zostanie też w Hiszpanii, chyba że w Barcelonie, Luis Enrique wybiera innych graczy do PSG, a w Anglii nie jestem przekonany, czy największe kluby mają dla niego miejsce. Jedynym możliwym kierunkiem byłaby Włochy”, twierdzi Michallik.
Komentator podkreśla nowe wyzwania, jakie MLS może zaoferować światowej klasy piłkarzowi. „Dla Roberta byłoby to swego rodzaju rozpoczęcie nowej kariery. W wieku 38 lat trafiłby do miejsca, w którym byłby w centrum uwagi. Z szacunku dla Gregga Berhaltera (trenera Chicago Fire) nie mogę powiedzieć niektórych rzeczy, ale Chicago Fire wie, jak przyciągnąć Roberta i jego żonę Annę”.
Lewandowski na razie poprosił tylko o trochę więcej czasu przed podjęciem decyzji o swojej przyszłości zawodowej. Janusz Michallik ostrzega, że oferta Chicago Fire ma termin ważności: klub szuka gwiazdy i chce Lewego, ale jeśli nie podpisze kontraktu tego lata, wejdzie na rynek w poszukiwaniu innego asa. „Nie znam szczegółów negocjacji, ale Chicago planuje zbudować superklub i to normalne, że chce mieć gotowy plan B. Nie jest to nawet kwestia wieku, jeśli Robert nie sprawdzi się, będą szukać innego gracza, który będzie w stanie to zrobić”.








