Wiele tygodni trwała sielanka Barcy i niemal komplet (nie licząc kuriozalnego meczu w San Sebastian) zwycięstw z rzędu od czasu pamiętnej porażki z Chelsea w Londynie. Niestety w czwartkowy wieczór w Madrycie doszło do brutalnego upadku i już pomijając kontrowersje sędziowskie to Barca po prostu zasłużenie przegrała pierwszy półfinał Copa del Rey i teraz będzie bardzo trudno wrócić do gry. La Liga to jednak osobna historia i tam Blaugrana jest, a w zasadzie była liderem przed tą kolejką. Powrót na pierwsze miejsce zapewni tylko zwycięstwo w derbach na Montilivi. Mecz z Gironą o 21:00.
Barca wygrała 4 z 5 meczów na tym stadionie i ostatnio padało tam całkiem sporo bramek. W maju 2024 roku mieliśmy pamiętne 4:2 dla gospodarzy, którzy kończyli sezon na trzecim miejscu i awansowali do Ligi Mistrzów. We wrześniu tego samego roku, już pod wodzą Hansiego Flicka, mieliśmy 1:4, w pierwszej połowie dublet ustrzelił Yamal, poprawili Olmo z Pedrim i nieśmiertelny Stuani strzelił tylko gola honorowego. Teraz Barca przyjeżdża do ekipy z północy Katalonii, która w obecnych rozgrywkach prezentuje się słabo, ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. U siebie Girona ugrała tylko 13 punktów w 11 meczach.
Jak dziś zagra Barca? Będą małe zmiany w stosunku do jedenastki z Madrytu. Niepodważalną pozycję w bramce dalej ma Joan Garcia. W obronie możemy zobaczyć Kounde, Cubarsiego, Araujo oraz Gerarda Martina. Eric Garcia musi dostać trochę wytchnienia (kto by pomyślał jeszcze rok temu?), a Balde jest ostatnio chyba najsłabszym ogniwem pierwszej jedenastki. Do środka pola wróci Bernal w miejsce Casado - wydaje się, że będziemy ich często oglądać rotujących między sobą gdy tylko nieobecny będzie ktoś z grona Pedri, de Jong, Fermin, a jak wiadomo wciąż kontuzjowany jest ten pierwszy. Niestety Rashford również nie zagra w Gironie, a Raphinha zacznie mecz na ławce, więc na lewej stronie ataku pojawi się Olmo, na prawej Yamal, a w środku zapewne Ferran.
De Jong i Gerard Martin są o kartkę od zawieszenia, a przed nami maraton trudnych spotkań z Villarreal, Bilbao czy Sevillą. Na szczęście Barca aż do 8 marca nie rusza się z Katalonii i przed telewizorami oglądać będzie zmagania innych w fazie play-off Ligi Mistrzów, w oczekiwaniu na rywala w 1/8 finału (najpewniej Newcastle lub PSG). Marzec będzie arcyważnym miesiącem, w którym rozstrzygnie się wiele jeśli chodzi o powodzenie tego sezonu. Wierzymy w to, że Flick powoli odzyska kontuzjowanych, nikt mu w międzyczasie na dłużej nie wypadnie, teraz drużyna w spokoju potrenuje i to będzie dobry czas dla Barcy.
Girona FC - FC Barcelona, Estadi Montilivi, 16.02.2025 godz.21:00
Sędziuje; Cesar Soto Grado









