W ostatnich dniach nazwisko Gerarda Martína pojawiło się w kontekście AC Milanu. Kilka mediów zwróciło uwagę na zainteresowanie włoskiego klubu obrońcą Barcelony. Jednak według informacji Mundo Deportivo Gerard Martín nie jest zainteresowany ofertą Milanu. Gra w klubie, w którym marzył o grze od dziecka, a ponadto zdobył ważną pozycję.
Latem kilka klubów z Premier League pytało o Gerarda. Jednak piłkarz zawsze miał ten sam zamiar: pozostać w Barcelonie. W swoim pierwszym sezonie w Blaugranie udowodnił, że jest bardzo wartościowym graczem dla drużyny rezerw. W drugim sezonie zdobył uznanie Hansiego Flicka i zgłosił się jako zmiennik Alejandro Balde, piłkarza, którego obciążenie minutami jest ograniczane. W trzecim sezonie poszerzył swój repertuar i stał się środkowym obrońcą, gdy było to konieczne.
Kontuzja Christensena, przerwa Araujo i mecze Erica Garcíi jako pomocnika dały Gerardowi szansę. Wychowanek podniósł swoją pozycję w drużynie i zagrał kilka kolejnych meczów na środku obrony. W tym sezonie wystąpił już w 34 meczach. Z ponad 1700 minutami na koncie jest 12. najczęściej wykorzystywanym piłkarzem przez Flicka.
Rok temu, w styczniu 2025 roku, przedłużył kontrakt do 2028 roku z klauzulą wykupu w wysokości 100 milionów euro. Jako stały członek pierwszej drużyny Barçy wzbudził zainteresowanie klubów takich jak Milan. Gerard natomiast nie zamierza nawet słuchać żadnych ofert. Jest szczęśliwy w Barcelonie.








