Rozgrywki jeszcze się nie zakończyły, ale obecne wyniki Milanu w Serie A sugerują, że w przyszłym roku powrócą do Ligi Mistrzów, na czele z Massimiliano Allegrim. Oznacza to, że dla zarząd mediolańczyków czeka intensywne lato, ponieważ będą musieli skompletować skład gotowy do rywalizacji w wielu rozgrywkach wymagających doświadczonych zawodników.
Szczególnie w ataku będą musieli szukać odpowiednich rozwiązań. Linia ofensywy jest w tym roku piętą achillesową Milanu: Leão i Pulisic często pauzowali z powodu kontuzji, Giménez nie grał przez miesiące po operacji kostki, a Nkunku potrzebował czasu na adaptację, podobnie jak niedawno pozyskany Füllkrug. Dlatego klub poszukuje nazwiska, które gwarantuje sukces, a jeśli chodzi o bramki i Ligę Mistrzów, trudno nie myśleć o Robercie Lewandowskim.
Profil polskiego napastnika jest szczególnie atrakcyjny, ponieważ jego kontrakt z Barceloną wygasa z końcem sezonu, co oznacza, że może zostać pozyskany jako wolny gracz. Operacja podobna do tej, która sprowadziła Lukę Modricia do Milanu. W tym przypadku zawodnik również musiałby zgodzić się na niższą pensję, ponieważ aktualna obecnie przekracza 15 milionów euro netto rocznie.
Dyrektor sportowy Milanu, Igli Tare, utrzymuje doskonałe relacje z otoczeniem Lewandowskiego, ponieważ reprezentuje ono również Christophera Nkunku. Rozmawiał z nim o polskim napastniku w styczniu i lutym, badając jego gotowość do podpisania kontraktu z drużyną Serie A. Otoczenie wysłuchało propozycji, ale odłożyło rozmowę do lata, kiedy sezon się zakończy, a sytuacja będzie bardziej jasna i spokojna, aby móc ją dalej analizować.
Juventus również od pewnego czasu śledzi poczynania Lewandowskiego i, w zależności od swojej pozycji w lidze, zdecyduje, jak postąpić na rynku transferowym. W rzeczywistości, bez awansu do Ligi Mistrzów, rozważanie transferu polskiego napastnika byłoby nierealne. W każdym razie Luciano Spalletti niewątpliwie potrzebuje napastnika najwyższej klasy, biorąc pod uwagę, że sezon Dusana Vlahovicia został naznaczony kontuzjami, a Openda i David są dalecy od zadowalających wyników. Ostatecznie MLS pozostaje egzotycznym kierunkiem, który Polak mógłby rozważyć, ale wydaje się, że trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość i poczekać do końca maja, aby dowiedzieć się, w jakim kierunku potoczy się przyszłość Lewandowskiego.






