Dzisiaj mija 40 dni od podpisania kontraktu z Joao Cancelo. Ten drugi okres, po pierwszym w sezonie 2023/2024, okazuje się trudny ze względu na ograniczony czas gry Portugalczyka. Jak dotąd nie udało mu się zabłysnąć w nielicznych okazjach, jakie miał na boisku. Chociaż sam przyjął bardziej drugoplanową rolę, prawdopodobnie oczekiwano od niego więcej. Zdjęcia z ostatnich meczów, na których siedział na ławce rezerwowych, pokazują poważny wyraz twarzy i nutę frustracji. Nic dziwnego, bo to urodzony zawodnik, a zaledwie 12 minut, które zgromadził w trzech ostatnich meczach ligowych, to zdecydowanie za mało.
Nawet fakt, że lewy obrońca z pierwszego składu został przesunięty na ławkę rezerwowych, uniemożliwił Joao Cancelo grę w poniedziałkowym derbach Katalonii. Hansi Flick zdecydował się zastąpić Alejandro Baldego po słabym występie w półfinale Pucharu Króla na Metropolitano, ale postawił na Gerarda Martína, który ostatnio grał częściej jako środkowy obrońca.
Niemiecki trener początkowo ustawił go na lewej stronie, choć ostatnie mecze (te kilka minut, które zgromadził) rozgrywał na prawrj. Portugalczyk mógł znaleźć dla siebie miejsce, ponieważ Jules Koundé nie rozgrywa swojego najlepszego sezonu, choć w razie potrzeby Eric Garcia może również grać na pozycji bocznego obrońcy. A zawodnik z Martorell to pewniak.
Prawda jest taka, że z ośmiu meczów, w których Joao Cancelo był dostępny, zawodnik z Barreiro wystąpił w pięciu, z czego tylko w dwóch w wyjściowym składzie. Pierwszy odbył się 25 stycznia przeciwko Oviedo na Spotify Camp Nou. Został zmieniony po około godzinie przez Balde. Wciąż brakowało mu rytmu, ale pozostawił po sobie pozytywne wrażenie, zwłaszcza w ataku.
W kolejnym meczu, w Elche, nie rozegrał ani minuty, a wyszedł w pierwszym składzie w Albacete w Copa del Rey. I to na swojej typowej pozycji, prawego obrońcy. Portugalczyk otrzymał jednak niepotrzebną żółtą kartkę po 15 minutach, co wpłynęło na niego i doprowadziło do zmiany w przerwie.
Trener nie lubi takich sytuacji i nie chciał dalszych komplikacji, ponieważ zwycięstwo na Estadio Carlos Belmonte, gdzie Real Madryt przegrał, okazało się niełatwe (0:2).
Od tamtej nocy Joao Cancelo rozegrał tylko 12 minut, wszystkie w meczu u siebie z Mallorcą, gdy wynik był już przesądzony (3:0). Nie miał okazji zagrać ani na Metropolitano, ani na Montilivi. Być może było to najlepsze rozwiązanie, ponieważ oba mecze zakończyły się dotkliwymi porażkami (4:0 i 2:1).
Jeśli Hansi Flick szuka sposobu na odwrócenie losów meczu, Joao Cancelo może być dobrym wyborem w tę niedzielę przeciwko Levante, drużynie znanej z defensywnego podejścia. Konieczne będzie atakowanie z pełną mocą, a jeśli Portugalczyk ma coś zagwarantować, to konsekwentne docieranie niemal do linii końcowej.
Jego rejestracja w Lidze Mistrzów (nie mógł jej uzyskać, gdy przybył w trakcie sezonu ligowego) również może oznaczać punkt zwrotny, na który liczy Joao Cancelo. Przyjechał na sześć miesięcy i minął już jeden bez znaczących postępów, a nawet z pewnymi niepowodzeniami.








