Hansi Flick pojawił się na konferencji prasowej przed meczem z Levante na Spotify Camp Nou.
Jak widzi Pan drużynę po dwóch porażkach?
Po dwóch porażkach i pokazaniu, że nie jesteśmy w najlepszej formie, myślę, że te dwa dni przerwy były bardzo korzystne i widzę, że zawodnicy wydają się bardziej wypoczęci. Gramy u siebie i musimy wygrać, ponieważ chcemy odzyskać pewność siebie. To normalne, gdy przegrywasz i nie grasz dobrze; pojawiają się wątpliwości, ale myślę, że byliśmy bardzo szczerzy, bardzo otwarci i to jest klucz do nadchodzących meczów. Musimy grać zgodnie z naszą filozofią: mentalnością, dobrym ustawieniem i głodem zwycięstwa; chcę to widzieć w drużynie.
Czy zawodnicy wiedzą, gdzie popełniają błędy? Czy stracili pewność siebie?
Widzę, że drużyna jest przekonana do naszego stylu i naszej gry. Z pięciu tytułów zdobyliśmy cztery. Rozmawiałem z wieloma zawodnikami i wszyscy byli w 100% przekonani. Ale czasami przegrywasz. Nikt nie lubi przegrywać, zwłaszcza w klubie takim jak Barcelona, ale musimy zaakceptować sytuację i się poprawić.
O czym rozmawialiście podczas ostatnich rozmów z zespołem?
Jak już wspomniałem, wszyscy jesteśmy przekonani do tego, co robimy. Dla mnie komunikacja jest kluczowa i jesteśmy bardzo otwarci. Zadaję im pytania; to mój sposób pracy i zarządzania zespołem. Potrzebujemy liderów na boisku i ważna jest dla mnie komunikacja między zawodnikami a trenerem. Chcę też, żeby zawodnicy brali odpowiedzialność.
A dzisiejsze opóźnienie treningu?
Rywale stworzyli przeciwko nam wiele okazji i rozmawialiśmy o tym, co musimy poprawić i jak wrócić do najwyższej formy. Odbyła się otwarta debata, otwarta rozmowa. Myślę, że wyraziłem się jasno, ale nasz styl jest określony.
Czy określiliście plan dla zawodników, którzy obchodzą Ramadan?
Mamy jasny plan dla każdego: monitorujemy ich, jak możemy im pomóc, kiedy muszą jeść, kiedy muszą trenować. I o ile wiem, dotyczy to tylko Lamine.
Czy w drużynie brakuje przywództwa bez Pedriego i Raphinhi?
To normalne. W Gironie pierwsze 15-20 minut poszło dobrze; byłem całkiem zadowolony. Potem straciliśmy rytm i mieliśmy okazje, ale ich nie wykorzystaliśmy. Nie graliśmy z dynamiką i siłą, na jakie nas stać. Ale masz rację, potrzebujemy takich zawodników na boisku i dlatego powiedziałem im, że chcę, żeby wyjaśnili swoje myśli i opinie. Ważne jest, aby brać odpowiedzialność. Kiedy zawodnicy dają z siebie 100%, ich jakość jest ogromna. Może nie mamy takiego lidera, ale zadaniem każdego jest pomaganie im w rozwoju przez cały czas. Jestem w 100% pewny swojej drużyny i nie mogę się doczekać nadchodzących meczów. Za nami już te dwa mecze, ale musimy się poprawić. Pozytywem jest to, że Rashford i Pedri wrócili, a Gavi robi postępy.
Czy Pedri będzie mógł wrócić?
Może i zagra kilka minut, ale pozytywem jest to, że już trenuje z grupą i jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem. To inny rodzaj lidera, dzięki swojej jakości. Może być jednym z takich liderów w przyszłości tego klubu.
Jak się czuje Gavi?
Krok po kroku. Bardzo ważne jest, aby zarządzać tym krok po kroku. Jest bardzo zaangażowany i prawie zawsze podejmuje dobre decyzje z piłką. Lubi grać w piłkę nożną, nie tylko ze względu na swoją mentalność, ale także ze względu na swoją jakość. Wspaniale jest widzieć, jak się poprawia, ale musi robić to krok po kroku. Fizjoterapeuci i reszta sztabu wykonują świetną robotę.
A Pan jak się czuje?
Wydaję się przygnębiony? Jestem bardzo skupiony. W tej sytuacji, po tych dwóch dniach przerwy, mogliśmy pomyśleć i zastanowić się, a to bardzo dobra okazja, aby zobaczyć, na jakim poziomie jest drużyna i jak się rozwinęła. Teraz mamy mecze u siebie, kibice będą nas wspierać, a my musimy dać z siebie wszystko. Czasami trzeba strzelić jednego lub dwa gole, żeby nabrać pewności siebie. Jutro nie będzie łatwo. Levante będzie bardzo dobrze bronić i mamy nadzieję, że uda nam się dobrze przejść do gry, ale to mecz u siebie, przed naszymi kibicami, i jesteśmy w dobrej formie.
Czy proces wyborczy ma wpływ na drużynę?
Ta decyzja została podjęta i nie mnie ją komentować. Nie sądzę, żeby miała wpływ na drużynę; koncentrujemy się na pracy. Prezydent nie był na kilku ostatnich meczach i przegraliśmy... może to jest powód (śmiech).
Czy musicie więcej ćwiczyć rzuty karne?
Zmarnowanie trzech rzutów karnych nie jest dobre, biorąc pod uwagę naszą jakość. Nie rozmawialiśmy z zawodnikami, ale zazwyczaj strzelają ci, którzy czują się pewniej.
Czy omawialiście kwestie taktyczne na spotkaniu?
To nie jest łatwe, ponieważ jest wiele aspektów do omówienia: kiedy gramy przeciwko drużynie broniącej niską linią, otwierają się przestrzenie; musimy dobrze bronić w obronie, jeśli zbyt często tracimy piłkę, gdy nie jesteśmy odpowiednio ustawieni... Musimy grać zespołowo i zawsze być dobrze zintegrowani, a to właśnie straciliśmy w ostatnich meczach. Nie byliśmy aktywni ani z piłką, ani bez niej. Potrzebujemy większej intensywności i trzymania się naszej filozofii gry.









