Hansi Flick wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Osasuną.
Bardziej zależy wam na wygraniu La Ligi bez gry, czy w El Clásico?
Skupiam się tylko na tym meczu, na niczym innym. Kiedy wygramy, pomyślimy o tym, co dalej.
Jaki wpływ będzie miał powrót Raphinhi i czego Pana zdaniem nauczył się w tym sezonie?
Tak to bywa w piłce nożnej. Rafa zawsze daje z siebie 100%. To jego mentalność, jego nastawienie. Bardzo nam pomaga, ale w tym sezonie miał problemy. To ważne, że wrócił. Będzie podróżował z nami, zobaczymy, co się stanie. Jest kapitanem. Może da nam to, czego potrzebujemy w Pampelunie.
Czy zauważył Pan jakieś różnice w sędziowaniu w tym tygodniu w Lidze Mistrzów i w tym, jak sędziowano Barcelonie w ćwierćfinale?
Nie będę tracił na to czasu. Dla nas to już koniec. Oglądałem mecze, podobały mi się… Ale nie będę o tym mówił.
Jak postępuje rekonwalescencja Lamine? Czy wiecie, co z nim zrobią w ramach przygotowań do Mistrzostw Świata?
Lamine jest w kontakcie ze sztabem szkoleniowym. Jego postępy są dobre. Zobaczymy. Teraz jest czas na jego powrót do zdrowia; i tego właśnie chcemy. Myślę, że zobaczymy go na Mistrzostwach Świata.
Czy uważa Pan, że ta Barça może dorównać PSG i Bayernowi i rywalizować z nimi?
Zdecydowanie, w 100%.
Czy jest Pan podekscytowany możliwością osiągnięcia 100 punktów i powtórzeniem tego, co zrobiła Barça Tito Vilanovy?
Skupiamy się na sobotnim meczu. I to oczywiste, że chcemy wygrać każdy mecz. Nie przywiązuję aż tak dużej wagi do liczb, ale oczywiście naszym zadaniem jest grać na najwyższym poziomie. Taka jest nasza mentalność. Na razie to, co widzę, cieszy mnie. Panuje pozytywne nastawienie; wszyscy są w 100% skoncentrowani.
Czy wyciągnęliście wnioski z zeszłorocznej porażki 4-2 w Pampelunie?
Wprowadziliśmy wiele zmian tamtego dnia. Teraz jesteśmy w dobrej sytuacji. To coś innego niż wtedy. Jesteśmy gotowi dać z siebie wszystko.
Jak Pan postrzega Marca Bernala i Christensena?
Z Andreasem musimy iść krok po kroku. Nie jestem pewien, czy będzie mógł grać w tym sezonie. Bernal poleci z nami.
Czy Xavi Espart mógłby być zawodnikiem pierwszego zespołu w przyszłym sezonie?
Radzi sobie dobrze i dla mnie jest opcją na przyszły sezon, a także na nadchodzące mecze.
Zna Pan Lewandowskiego bardzo dobrze. Do końca sezonu zostało 25 dni. Wie Pan, co zrobi?
Oczywiście, że rozmawialiśmy, ale to między nami. A teraz skupiamy się na pozostałych meczach.
Czy myślał Pan, kiedy Pan to trafił, że może Pan zdobyć dwa tytuły mistrzowskie z rzędu i że dokona Pan tego przeciwko drużynie takiej jak Real Madryt?
Dla mnie to miłe, gdy ludzie mi dziękują. Kiedy trenujesz drużynę taką jak Barça, chodzi o zdobywanie tytułów. W tym klubie panuje świetna atmosfera, również w szatni. Można mieć najlepszych piłkarzy, ale żeby zdobywać tytuły, trzeba mieć najlepszy zespół. To mnie cieszy. Ta atmosfera jest naprawdę imponująca, nawet gdy przegrywamy. I to mnie zaskoczyło. Ludzie doceniają naszą grę. Mają pełne zaufanie do tego, co robi ten klub, i to mnie cieszy. I pamiętajcie, jeszcze nie mamy tytułu.







