W Arabii Saudyjskiej kibice mają już dość ciągłych plotek transferowych. Najnowsza sprawa dotyczy Raphinhi z Barcelony. Niektóre media donoszą o rzekomej wielomilionowej ofercie, w centrum której znajduje się potężny klub Al-Hilal. Po raz kolejny saudyjskie pieniądze są wykorzystywane przez tych, którzy chcą wstrząsnąć rynkiem transferowym.
Ale w tym przypadku rzekomy transfer Raphinhi i Al-Hilal został zdementowany. Agent Simone Inzaghiego, trenera saudyjskiego klubu, zaprzeczył tym bezpodstawnym doniesieniom.
W rozmowie z 365 Scores, Federico Pastorello stwierdził: „Inzaghi nie wnioskował o transfer Raphinhi Díaza, jak plotkowano w ostatnich godzinach”. Agent podkreślił, że wszystkie doniesienia o negocjacjach i oficjalnych ofertach pozyskania napastnika FC Barcelony są nieprawdziwe.
Pastorello ostrzegł również wszystkich, którzy chcą wykorzystać Al-Hilal jako trampolinę do awansu przed letnim okienkiem transferowym. Inzaghi postanowił odłożyć wszystkie sprawy związane z nowymi transferami lub potencjalnymi odejściami do końca bieżącego sezonu. Nie chce, aby rynek transferowy dezorganizował zespół skupiony na końcówce rozgrywek.
Sport informował, że Raphinha wyraził pewne wątpliwości co do swojej przyszłości i poświęcił czas na refleksję nad swoją karierą piłkarską po tegorocznych Mistrzostwach Świata. Chociaż zarówno zawodnik, jak i jego otoczenie są szczęśliwi w Barcelonie, Brazylijczyk zdaje sobie sprawę, że za kilka miesięcy skończy 30 lat i że może to być jego ostatnia szansa na rozpoczęcie lukratywnej przygody poza Barceloną.
Dyrekcja sportowa Barcelony zdaje sobie sprawę z sytuacji gracza, choć wszyscy są przekonani, że Raphinha odłoży na bok swoje wątpliwości, zobowiąże się do wypełnienia kontraktu, a nawet przedłuży go.
W ostatnich godzinach Sport donosił również, że Barça zdaje sobie sprawę z otrzymanie oferty transferowej dla Raphinhi od innych klubów z Arabii. W tym przypadku odbywałoby się to za pośrednictwem agenta Piniego Zahaviego, choć taka propozycja obecnie nie istnieje.






