Vitor Reis znalazł się na celowniku Barcelony. 20-letni brazylijski środkowy obrońca, obecnie grający w Manchesterze City, podoba się Hansiemu Flickowi i Deco, którzy uważają, że ma predyspozycje do gry w Barcelonie w 2027 roku.
Prawy obrońca, który przeszedł z akademii Palmeiras, był regularnym zawodnikiem pierwszego składu pod wodzą Míchela w poprzednim sezonie w Gironie, gdzie grał na wypożyczeniu. Jego imponujące występy w La Lidze, dzięki którym stał się jednym z najbardziej obiecujących młodych zawodników na swojej pozycji, nie uszły uwadze dyrekcji sportowe Barcelony.
Co więcej, Vitor Reis jest uważany za idealnego kandydata do Barcelony ze względu na doskonałą kontrolę nad piłką (był jednym ze środkowych obrońców z najwyższą precyzją podań w La Lidze), niezaprzeczalnie umiejętne podania oraz odwagę, w połączeniu z szybką poprawą, co pozwala mu adaptować się do bardzo wysoko ustawionych formacji defensywnych, takich jak ta stosowana przez Barcelonę Flicka.
Według informacji uzyskanych przez Sport, Barcelona przeprowadziła już pierwsze ruchy, chcąc dowiedzieć się z pierwszej ręki, jakie są intencje City Group wobec Brazylijczyka, ponieważ drugie wypożyczenie do Girony, która w przyszłym sezonie będzie grać w Segunda División, jest mało prawdopodobne.
Dobre relacje między Deco a dyrektorem sportowym City, Portugalczykiem Hugo Vianą, ułatwiają te rozmowy. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, nad którym pracuje Barça, jest wypożyczenie Brazylijczyka z opcją wykupu. To ta sama formuła, która została zastosowana w przypadku Marcusa Rashforda.
W tym kontekście istnieje możliwość zbieżności interesów obu klubów, ponieważ wciąż nie jest jasne, czy Enzo Maresca włączy młodego brazylijskiego środkowego obrońcę do rewolucji, którą przygotowuje na nadchodzący sezon, pierwszy po kadencji Guardioli.
City zapłaciło Palmeiras 37 milionów euro za Vitora Reisa w styczniu 2025 roku. Podpisali z nim kontrakt do czerwca 2029 roku. Klub z Manchesteru wyprzedził Real Madryt, ponieważ zawodnik był faworytem Juniego Calafata, dyrektora ds. skautingu, który pozyskał już Endricka z Palmeiras.
Nie tylko City, a teraz także Barcelona, wierzą w umiejętności i potencjał rozwoju tego młodego obrońcy. Stawia na niego również Carlo Ancelotti, który powołał go do seniorskiej reprezentacji w marcowej przerwie FIFA po tym, jak zdał sobie sprawę, że Marquinhos nie zdąży wyzdrowieć przed meczem towarzyskim z Chorwacją.
Włoski trener umieścił również Vitora Reisa w 55-osobowym wstępnym składzie na Mistrzostwa Świata w 2026 roku. W Brazylii jego włączenie do zespołu jest uważane za pewnik w procesie odbudowy, który rozpocznie się po turnieju, niezależnie od ostatecznego występu Canarinhos.
Priorytetem Barcelony na nadchodzące okienko transferowe pozostaje pozyskanie Juliana Álvareza, który uzupełni pozycję podstawowego napastnika po odejściu Roberta Lewandowskiego, który w poniedziałek wrócił z Chicago, gdzie może ostatecznie się przenieść.
Pomimo nieustępliwej postawy Atlético Madryt, w biurach Ciutat Esportiva panuje przekonanie, że umowa zostanie sfinalizowana po udziale Argentyńczyka w Mistrzostwach Świata. Inne nazwiska, takie jak João Pedro (Chelsea), pozostają na krótkiej liście, oczekując na rozwój sytuacji.
Tymczasem klub nie wyklucza wzmocnienia linii defensywnej, poza możliwością stałego zakontraktowania João Cancelo, osobistego faworyta Deco, który zaimponował Hansi Flickowi swoimi znakomitymi występami w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.
Barca przeszukuje rynek w poszukiwaniu możliwości tymczasowego pozyskania wysokiej jakości obrońców z potencjałem, niezależnie od tego, czy odejdzie ktoś z defensywy. Luka Vušković, który podoba się Flickowi, został zaoferowany przez swojego agenta, Piniego Zahaviego. Transakcja wydaje się jednak bardzo skomplikowana i została wykluczona. Chorwacki środkowy obrońca, prawonożny jak Vitor Reis, spędził ten sezon na wypożyczeniu z Tottenhamu do Hamburga. Jego wartość rynkowa wynosi 60 milionów euro, a Tottenham nie chce obniżyć kwoty transferu.







