Barça zaczyna akceptować fakt, że operacja Juliána Álvareza staje się coraz bardziej skomplikowana. Atlético Madryt nie chce dopuścić do transferu, a ponieważ okienko transferowe zbliża się ku końcowi, kataloński klub już teraz szuka solidnej alternatywy. Na znaczeniu zyskuje Lautaro Martínez.
Argentyński napastnik stał się jedną z głównych opcji rozważanych przez dyrekcję sportową. Nie jest to nowe zainteresowanie, ale w ostatnich dniach nabrało ono rozpędu, biorąc pod uwagę utknięcie w martwym punkcie operacji z Juliánem. Deco i Hansi Flick bardzo chcą pozyskać kapitana Interu, który wpisuje się w profil napastnika poszukiwanego przez niemieckiego trenera.
Marcos Benito w programie El Chiringuito poinformował, że Barça osiągnęła już wstępne porozumienie z Lautaro po spotkaniu, które odbyło się w zeszłym tygodniu w Madrycie między Deco, Bojanem i Alejandro Camaño, agentem Argentyńczyka.
Zgodnie z tymi informacjami, warunki finansowe kontraktu zostały już uzgodnione z napastnikiem. Innymi słowy, porozumienie między Lautaro a Barçą jest praktycznie sfinalizowane, a kolejnym krokiem będzie porozumienie obu klubów w sprawie kwoty transferu.
José Álvarez, również w programie El Chiringuito, poszedł o krok dalej i stwierdził, że Barça przygotowuje swoją pierwszą ofertę za Lautaro, choć nie sięgnie ona 100 milionów euro.
Klub chciałby sprawdzić granice oporu Interu i spróbować rozpocząć negocjacje, które na razie formalnie jeszcze nie istnieją. Barça uważa, że dobre relacje z zawodnikiem mogą być decydującym czynnikiem w próbie doprowadzenia do zawarcia umowy.
Flick uważa go za napastnika najwyższej klasy, a Deco również jest przekonany, że pasuje do projektu. Rozważane są inne możliwości, ale Argentyńczyk wydaje się być na szczycie listy preferowanych opcji.
Scenariusz zmienia się radykalnie, gdy do gry wkracza Inter. Włoski klub nie zamierza rozstawać się ze swoim kapitanem i do dziś nie otrzymał żadnej oficjalnej oferty od Barçy.
La Gazzetta dello Sport donosi, że Nerazzurri utrzymują szczególnie stanowcze stanowisko: Lautaro nie jest na sprzedaż i nie rozważają odejścia. Argentyńczyk jest kapitanem, jedną z kluczowych postaci w szatni i centralną postacią projektu.
Sytuację wyjaśnił również Gastón Edul, który stwierdził, że Barça rzeczywiście wyraziła zainteresowanie zawodnikiem przedstawicielom, ale nie złożyła jeszcze oferty Interowi.
Argentyński dziennikarz uważa również, że odejście jest obecnie „bardzo skomplikowane”. Inter nie spodziewał się, że będzie musiał stawić czoła tak dużej operacji zaledwie 10 dni przed zamknięciem okienka transferowego i nie miałby wystarczająco dużo czasu, aby znaleźć solidnego następcę dla swojego napastnika. Edul był wręcz zdecydowany: „Gdybym miał obstawiać teraz, postawiłbym na to, że Lautaro zostanie w Mediolanie”.
Scenariusz jest zatem jasny: Lautaro podoba się Barcelonie; zawodnik ma mieć umowę z klubem, a pierwsza oferta jest już w drodze. Ale wciąż trzeba przekonać Inter. I to na razie jest prawdziwy problem.








