Podczas gdy wszystkie oczy na rynku transferowym Barcelony zwrócone są na pozycję numer "9", Deco nadal poszukuje sposobów na wzmocnienie nieoczekiwanych pozycji. Jedną z nich jest środkowy obrońca, a dyrektor sportowy Barcelony może stać za potencjalnym transferem Gonçalo Inácio.
Lewonożny środkowy obrońca Sportingu niespodziewanie pozostał na ławce rezerwowych w trzeciej kolejce ligi portugalskiej przeciwko FC Alverca. Decyzję trenera Rui Borgesa zinterpretowano jako sygnał możliwego odejścia.
W ostatnich dniach pojawiły się spekulacje na temat możliwego transferu do AC Milanu. Obecność trenera, który zapoczątkował karierę 24-latka, Rúbena Amorima, podsyciła tę możliwość. Jednak portugalska prasa nie wykluczyła FC Barcelony jako zespołu, który mógłby chcieć go pozyskać, a według stacji telewizyjnej Now Canal transfer może być bliski.
Gonçalo Inácio ma klauzulę odstępnego w wysokości 60 milionów euro, na którą FC Barcelona mogłaby sobie pozwolić, choć Sporting niechętnie zgodziłby się na sprzedaż, po tym jak latem tego roku pozbył się już Hjumanda (Atlético Madryt) i Diomandé (Nottingham Forest). Jednak posadzenie kapitana na ławce rezerwowych w ostatnim meczu może wskazywać na zmianę planów klubu z Lizbony.
Deco był w tym tygodniu w Lizbonie, choć powód jego wizyty nie został ujawniony. Chociaż początkowo spekulowano o napastniku Luisie Suárezie, Barça nie rozważa pozyskania Kolumbijczyka ze Sportingu jako "9". Ruchy Deco zmierzałyby w innym kierunku i mógłby dyskretnie pracować nad sprowadzeniem Gonçalo Inácio.
Ta strategia byłaby zgodna z planem Barçy, aby sprowadzić kolejnego lewonożnego obrońcę. Przyszłość Balde jest niepewna, a przybycie Gonçalo Inácio pozwoliłoby Gerardowi Martínowi powrócić na lewą obronę i rywalizować o tę pozycję z João Cancelo. Co więcej, kapitan Sportingu w wieku 24 lat jest już liderem i został powołany przez Roberto Martíneza na Mistrzostwa Świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie.
Ostatnie dni okienka transferowego zapowiadają się dla FC Barcelony pracowicie z uwagi na zbliżający się transfer napastnika, ale także ruchy w innych obszarach, takich jak defensywa. Kolejną niespodzianką było na przykład pozyskanie chorwackiego bramkarza Dominika Livakovicia na sezon 2027/28, co dodatkowo dowodzi, że Deco jest otwarty na każdą okazję, jaka się pojawi.










