Alejandro Balde będzie miał ograniczony czas gry w tym sezonie. Flick sugerował to w rozmowach w ciągu ostatnich kilku tygodni i potwierdził to po tym, jak pominął oborońcę w kadrze na mecz z Elche. Wychowanek nalegał na pozostanie i został włączony do kadry na starcie z Athletikiem, choć nie zagrał ani minuty. Ta sytuacja bardzo go zdenerwowała, ale w Barcelonie uważają, że obrońca trzyma się postanowienia o pozostaniu na Camp Nou.
Pomimo wyraźnego niezadowolenia Balde z powodu braku minuty w meczu z Athletikiem, uchwyconego przez kamery DAZN, Barça zakłada, że wychowanek pozostanie w klubie na sezon 2026/27 i że jego decyzja o przekonaniu Hansiego Flicka ani trochę się nie zmieniła.
Niemiecki trener postawił na młodego Xaviego Esparta na lewej obronie w meczu z Athletikiem, podobnie jak zrobił to przeciwko Elche, a później wprowadził Cancelo, choć doświadczony portugalski zawodnik grał bardziej ofensywnie.
Rosnąca rola Esparta, powrót do formy Joao Cancelo i brak gry w meczu z Athletikiem nie zmieniły nastawienia Balde. A przynajmniej Barça, jak na razie, nie ma na to żadnych sygnałów.
Dlatego w klubie zakładają, że lewy obrońca zostanie, choć przyznają również, że w ostatnich dniach okienka transferowego często dochodzi do nieoczekiwanych transferów. Uważają, że w tym przypadku tak się nie stanie i Balde pozostanie, ale nie wykluczają tego całkowicie.









