W ostatnich dniach okienka transferowego otworzyła się nowa droga do odejścia Marca Casadó. Pomocnik Barcelony pozostaje poza planami Hansiego Flicka i po kilku tygodniach poszukiwań rozwiązania Betis włączył się do wyścigu o jego usługi. Opcja Verdiblancos zyskała na znaczeniu w ostatnich godzinach, choć transakcja wciąż jest daleka od finalizacji, a wymagania finansowe katalońskiego klubu komplikują porozumienie.
Barça chce otrzymać znaczną sumę za transfer Casadó. Kataloński klub zamierza sfinalizować jego odejście poprzez sprzedaż, a dodatkowo zachować znaczną część praw do zawodnika.
Betis musi sprzedać. Problem w tym, że nie jest obecnie w stanie dokonać transakcji tego rodzaju. Betis ściga się z czasem, aby znaleźć sposób na spełnienie żądań finansowych Barcelony, a przede wszystkim zwolnić miejsce w limicie płacowym, aby spełnić wymogi Finansowego Fair Play. Sytuacja może się zmienić w ciągu najbliższych godzin, jeśli uda się sfinalizować niektóre z oczekujących transferów.
Betis ma obecnie na liście na sprzedaż dwóch kluczowych zawodników: Nelsona Deossę i Álvaro Fidalgo. Sytuacja Deossy skomplikowała się po tym, jak zawodnik odrzucił na razie niektóre oferty, które otrzymał Betis. W przypadku Fidalgo negocjacje również utknęły w martwym punkcie i nie postępują tak, jak klub z Sewilli się tego spodziewał.
Według informacji uzyskanych przez Sport, jeśli Betisowi uda się odblokować obie operacje, klub będzie miał wystarczająco dużo miejsca, aby sfinalizować dwa transfery, którymi Manuel Pellegrini stara się wzmocnić swój skład przed zamknięciem okienka transferowego. Jednym z tych transferów byłby Casadó, a drugim Dani Ceballos, którego powrót do klubu, w którym zaczynał karierę, jest coraz bardziej prawdopodobny.
Pomocnik czekał na Betis od zakończenia swojej przygody w Realu Madryt, a jego przybycie do andaluzyjskiego zaespołu to jedna z największych transakcji, które klub wciąż musi sfinalizować. Margines płacowy będzie kluczowy dla klubu z Sewilli, aby sfinalizować oba transfery.
W tym scenariuszu Betis jawi się jako rozwiązanie last minute dla Casadó. Wychowanek Barcelony od kilku tygodni nie gra w pierwszym zespole po tym, jak Flick poinformował go, że nie jest on uwzględniony w jego planach na ten sezon. Od tego czasu zawodnik czekał na okazję, która pozwoli mu znaleźć nowy klub i odzyskać rolę, jaką cieszył się w Barcelonie.
Pomocnik wzbudził zainteresowanie na kilku rynkach. Turcja i Niemcy od pewnego czasu uważnie obserwują jego sytuację, jednak żadna z tych opcji nie została zrealizowana. Teraz Betis dołączył do wyścigu i może stać się realną alternatywą, jeśli uda mu się zwolnić niezbędną przestrzeń płacową i zbliżyć się do warunków ustalonych przez Barcelonę.









