Lamine Yamal ponownie znalazł się w centrum uwagi podczas piątej edycji nagród AFE. Skrzydłowy FC Barcelony został wybrany drugi rok z rzędu najlepszym piłkarzem Primera División, co jest szczególnie znaczącym wyróżnieniem, ponieważ to sami piłkarze głosują na swoich kolegów z drużyny. Lamine, który otrzymał tę samą nagrodę już podczas poprzedniej edycji, po raz kolejny potwierdza swoją pozycję jako jedna z największych gwiazd hiszpańskiej piłki nożnej. Odbierając nagrodę, nie wahał się ujawnić swojego głównego celu na ten sezon: „Wygrać Ligę Mistrzów”.
Gala związku zawodowego piłkarzy ponownie miała sporo akcentów Blaugrany. Patri Guijarro została wybrana najlepszą piłkarką ligi F, przejmując pałeczkę od swojej koleżanki z drużyny, Ewy Pajor, podczas gdy Barça ponownie zwyciężyła jako klub w kategoriach męskiej i żeńskiej. Ponadto reprezentacja Hiszpanii otrzymała nagrodę za osiągnięcia sportowe po zdobyciu tytułu mistrza świata 19 lipca w Nowym Jorku, a w składzie tej drużyny znalazło się ośmiu piłkarzy z Barçy.
W tym kontekście Lamine spotkał się z mediami po odebraniu nagrody i opowiedział o swojej obecnej sytuacji, spektakularnym meczu, jaki rozegrała Barça przeciwko Rayo Vallecano, a przede wszystkim o Juliánie Álvarezie łączonym z Barçą przez całe lato.
Argentyńczyk przez wiele miesięcy był głównym celem transferowym Barçy, mającym wzmocnić pozycję środkowego napastnika. Jednak transfer z Atlético Madryt nigdy nie doszedł do skutku, a klub ostatecznie postawił na Gabriela Jesusa, a także zaufał Raphinhi, który ma pełnić rolę lidera ataku.
Zapytany, czy chciałby dzielić szatnię z Juliánem, Lamine nie chciał zbytnio zagłębiać się w scenariusz, który nie mógł się zrealizować, i skupił się na obecnej sytuacji drużyny: „Cóż, myślę, że w tej chwili radzimy sobie bardzo dobrze. Widać to na boisku. Nie brakuje nam bramek. Oczywiście Julián to świetny piłkarz, ale jestem bardzo zadowolony z obecnego składu. Chcemy wygrać wszystko, a to jest najważniejsze”.
Lamine chciał również rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące swojego samopoczucia. Podczas pierwszych kolejek rozgrywek pojawiły się komentarze na temat rzekomego braku zadowolenia piłkarza, ale sam zawodnik odpowiedział stanowczo, gdy został o to zapytany: „Bardzo się cieszę, że tu jestem. Wszystko, co przyjdzie w postaci nagród, będzie mile widziane. Zwłaszcza od związku piłkarzy, bo to przecież oni najlepiej się na tym znają. Zawsze dużo mówiłem o wszystkim, co mnie spotyka. Ale jestem bardzo zadowolony, jestem bardzo szczęśliwy. I cieszę się też, że tu jestem”.
Słowa Lamine padły zaledwie dzień po jego świetnym występie przeciwko Rayo Vallecano. Barça wygrała 5:2 na Spotify Camp Nou, a napastnik odegrał decydującą rolę, strzelając spektakularne dwa gole.









