Okienko transferowe zbliżało się do końca, a ppsytuacja Alejandro Balde w FC Barcelonie utknęła w martwym punkcie. Po sezonie, w którym jego forma znacznie spadła w porównaniu z tym, co pokazał w pierwszym roku pracy Flicka, klub od początku lata dawał do zrozumienia jego agentowi, że jest gotowy rozpatrywać oferty dotyczące transferu.
Piłkarz, którego kontrakt obowiązuje do 2028 roku i który pragnie pozostać w klubie, nie zgadzał się na odejście, przekonany o swoich szansach na odzyskanie zaufania sztabu szkoleniowego Hansiego Flicka. Jednak kryteria oceny niemieckiego trenera nie uległy zmianie w ciągu całego okresu letniego. Flick uważa, że wychowanek ma ogromny potencjał, ale jest daleki od jego pełnego wykorzystania.
W trakcie tygodni przygotowań przed rozpoczęciem rozgrywek La Ligi Balde dostawał minuty, jednak plan działania sztabu priorytetowo traktował inne opcje na pozycji bocznego obrońcy. Flick ceni sobie zawodników o wszechstronności taktycznej, takich jak Xavi Espart, a ponadto poprosił o pozostanie João Cancelo, aby zajął tę pozycję. Już w sierpniu, podczas spotkania trenera z zawodnikiem, Flick zasugerował Balde, by ten poszukał możliwości gry poza klubem, biorąc pod uwagę perspektywę niewielkiej liczby minut na boisku.
Niemiecki trener nie ukrywał podczas kilku konferencji prasowych swojego ubolewania z powodu sytuacji zawodnika. Przekazał mu kilka komunikatów, które wcześniej wyraził również na forum wewnętrznym. Aby zyskać znaczącą rolę w drużynie, musi być przekonany, że walczy o miejsce w składzie.
W ciągu ostatnich dziesięciu dni okienka transferowego dyrekcja sportowa rozważała różne opcje, aby znaleźć dla niego odpowiedni klub. Wśród rozwiązań wyróżniała się propozycja wymiany skierowana do Interu Mediolan w sprawie Federico Dimarco, odrzucona przez włoski zespół, a także rozmowy z Manchesterem United, które nie przyniosły postępów.
Brak Balde w składzie na mecz z Elche potwierdził stanowisko sztabu szkoleniowego. Piłkarz dowiedział się o swoim wykluczeniu po przybyciu do ośrodka treningowego w dniu meczu. Zarówno on, jak i reszta drużyny byli w pewnym sensie w szoku, ponieważ nie spodziewali się tego. Mimo że Flick publicznie docenił potencjał fizyczny i techniczny wychowanka klubu, trzyma się ścisłych wytycznych metodologicznych opartych na intensywności i zaangażowaniu. Uważa on, że pod tym względem Balde nie spełnił w 100% stawianych wymagań.
Wobec braku pola manewru na przeprowadzenie transferów przychodzących lub wychodzących Alejandro Balde pozostanie w składzie Blaugrany. Obrońca rozpoczyna sezon jako rezerwowy w ramach rotacji drużyny, a jego szansa na minuty na boisku będzie zależała od przebiegu rozgrywek oraz wymagań sztabu szkoleniowego. Oczywiście sezon jest bardzo długi i intensywny, więc może pojawić się wiele nieprzewidzianych sytuacji. Balde będzie miał jednak swoje szanse.









