Skład FC Barcelony na sezon 2026/27, jaki ukształtował się po zamknięciu letniego okienka transferowego, stanowi niezwykły paradoks: jest to najmłodszy skład w całej La Lidze, ze średnią wieku wynoszącą 24,4 lat, a jednocześnie drużyna ta ma już na koncie wiele sukcesów.
Deco, dyrektor sportowy Barçy, stworzył dla trenera Hansiego Flicka, który rozpoczyna swój trzeci sezon na ławce trenerskiej klubu, skład odpowiadający jego wizji stylistycznej, polegającej na jeszcze większym podniesieniu poziomu energii w celu utrzymania wysokiego pressingu. Biorąc pod uwagę obecny poziom kadry, powinno to stać się czynnikiem wyróżniającym, który pozwoli walczyć o wszystkie tytuły.
Liga Mistrzów i liga hiszpańska znajdują się na czele listy priorytetowych celów Barçy na nowy sezon – to jasny komunikat, od którego nikt, od boiska po gabinety, nie ucieka. Na razie aktualny mistrz ligi zajmuje pierwsze miejsce po trzech rozegranych kolejkach.
W składzie nie ma już tak znanych weteranów, jak Robert Lewandowski (38 lat) czy Marc-André ter Stegen (34 lata). Wszyscy nowi gracze sprzyjają idei wprowadzenia szerszej rotacji składu, ponieważ wymaga tego napięty kalendarz rozgrywek. Poprzednie sezony pokazują, że zwłaszcza w rozgrywkach europejskich brakowało dodatkowej energii, którą może zapewnić jedynie „rezerwa” zwiększająca liczbę potencjalnych graczy podstawowego składu. To wyjaśnia, dlaczego nawet najstarsi spośród ostatnich wzmocnień ledwo przekroczyli trzydziestkę, jak zdobywca Złotej Piłki Rodri, lub nawet nie osiągnęli tego wieku, jak nowo pozyskany napastnik Gabriel Jesus, który ma 29 lat. Anthony Gordon ma 25 lat, a Karim Adeyemi 24, przy czym 18-letni Hamza Abdelkarim i 19-letni Jesse Bisiwu stanowią bezczelnie młode opcje.
Powracający Joao Cancelo, mający 32 lata, stanowi wyjątek potwierdzający regułę – mianowicie, że średnia wieku spadła jeszcze nieco bardziej. Wszyscy oni wyróżniają się zmysłem taktycznym i duchem zespołowości, które najlepiej sprawdzają się, gdy w grze są „świeże nogi” – to stały motyw powtarzany przez Flicka w ciągu dwóch lat prowadzenia Barcelony. Chronologicznie rzecz biorąc, Deco najpierw przedłużył kontrakty z gwiazdami, które już były w klubie – wychowankami La Masii lub niemal nimi – i dodał im tę dodatkową dozę doświadczenia, o którą w kwietniu prosił Flick, aby spróbować urzeczywistnić marzenie o zdobyciu Ligi Mistrzów.
Ten nawyk zwycięstwa, przy wciąż nieosiągniętym celu, jakim jest zdobycie Ligi Mistrzów, przekłada się na przykład na to, że Lamine Yamal ma już w swojej gablocie trzy tytuły mistrza ligi. Widać to również w tym, że trzon mistrzowskiej reprezentacji Hiszpanii tworzy ośmiu piłkarzy Barçy, z których siedmiu – z wyjątkiem Rodriego – ma zdecydowanie poniżej 30 lat.
Real Madryt i Atlético, dwaj najwięksi rywale Barçy, mają średnią wieku znacznie wyższą niż mistrz La Ligi: odpowiednio 25,7 lat i 26,7 lat. Najlepsze dla Barçy jest to, że pomimo tak młodej kadry w szeregach klubu znajdują się prawdziwi eksperci w zdobywaniu tytułów.









