Żadnemu kibicowi FC Barcelony nie trzeba przypominać jak silne są związki klubu z Katalonii z Holandią. Mecze z Ajaxem czy PSV są zresztą wcale nie tak odległą historią. Zupełnie inaczej ma się sprawa w przypadku klubu z miasta największego w Europie portu. Feyenoord Rotterdam, 16-krotny mistrz Holandii, triumfator Pucharu Europy w 1970 roku i Pucharu UEFA w latach 1974 i 2002, zmierzył się z Barcą tylko w jednym pucharowym dwumeczu - jesienią 1974 roku w Pucharze Europy w Rotterdamie nie padła żadna bramka, a w rewanżu Barca wygrała na Camp Nou 3-0 po hat-tricku Rexacha. Dziś na stadion Blaugrany sentymentalnie wróci Gio van Bronkchorst, w przeszłości świetny lewy obrońca, a obecnie trener ekipy z Holandii. Inauguracja fazy ligowej Champions League 2026/27 na Camp Nou o 18:45.
Blaugrana jest rzecz jasna murowanym faworytem tego meczu. Nowe Camp Nou jest niemal niezdobytą twierdzą, a te inauguracyjne domowe mecze w Lidze Mistrzów z drużynami z niższych koszyków od lat kojarzą się nam z goleadami. Teraz raczej powinno być podobnie, Feyenoord to drużyna bez gwiazd światowego formatu, w rodzimej lidze od dłuższego czasu muszą uznawać prymat PSV. W kadrze meczowej nie znalazł się Jakub Moder, który znów jest poważnie kontuzjowany i ostatni mecz rozegrał w kwietniu. Goście strzelili 13 bramek w pięciu dotychczasowych meczach Eredivisie, ale stracili ich też siedem.
Jak zagra Barca? Tylko de Jong jest obecnie kontuzjowany, a Eric Garcia zawieszony za czerwoną kartkę z rewanżu z Atletico w poprzednim sezonie. W bramce na pewno zobaczymy Joana Garcię. W obronie Kounde, Cubarsi, Gerard Martin i Cancelo? Kounde w zasadzie musi zagrać w miejsce Erica, a Xavi Espart nie może przecież grać w każdym meczu po 90 minut. W środku pola jest wielki wybór i katalońska prasa stawia na trio Fermin-Rodri-Pedri. Piłka będzie chodziła! W ataku prawdopodobnie kolejny raz zobaczymy Yamala, Raphinhę oraz Gordona. Adeyemi i Gabriel Jesus będą czekać na swoje szanse z ławki.
Celem nadrzędnym Barcy w fazie ligowej jest oczywiście zakończenie jej w czołowej ósemce i bezpośredni awans do 1/8 finału, z pominięciem lutowych play-off. Jak pokazuje historia, trzeba uzbierać 16 punktów w 8 meczach. Dzisiejsze zwycięstwo jest więc obowiązkiem w kontekście październikowych wyjazdów do Stambułu i Paryża. Rozpędzona maszyna Flicka nie powinna zwalniać i spodziewamy się kolejnego przyjemnego wieczoru w Europie, jak to zwykle bywa na jesieni, a niekoniecznie na wiosnę...
FC Barcelona - Feyenoord Rotterdam, Camp Nou, 09.09.2026 godz.18:45
Sędziuje: Sven Jablonski (Niemcy)











