W Barcelonie nie wyklucza się wejścia na rynek transferowy w celu pozyskania lewego obrońcy w przypadku niepożądanych odejść. Zarówno Alejandro Balde, jak i Gerard Martín są bardzo pożądoanymi zawodnikami na rynku, a klub nie wyklucza potencjalnych transferów. Dyrekcja sportowa chce być przygotowana na ewentualność sprowadzenia gracza najwyższej klasy, a kilka nazwisk jest uważnie obserwowanych. Grimaldo (Bayer Leverkusen), Cambiaso (Juventus) i Lewis Hall (Newcastle) to trzy profile pasujące do klubu, choć decyzja nie zostanie podjęta, dopóki nie będzie wiadomo, czy są dostępne środki finansowe.
Barca była już bliska pozyskania lewego obrońcy w zeszłym sezonie. W tym czasie klub otrzymał ofertę od Wolverhampton za Gerarda Martína i mógł on odejść, ale ostatecznie wychowanek zdecydował się zostać i nie zgodził się na transfer. To samo mogłoby się wydarzyć tego lata z nim i Balde, choć Barça nie ukrywa, że sprzedaż byłaby korzystna. Jeśli klub będzie musiał wejść na rynek transferowy, będzie potrzebował środków i wolnych miejsc w składzie, więc drzwi mogą być otwarte w zależności od otrzymanych ofert.
Pierwszym zawodnikiem na stole jest Grimaldo. Rozmowy z zawodnikiem i jego przedstawicielami odbyły się już latem i był on chętny do dołączenia do Barcelony. Jego cena wyniosłaby poniżej 15 milionów euro, a jego gotowość do transferu pozostaje silna. Dobrze zna klub i od razu pomógłby drużynie swoim stylem, który idealnie pasuje do systemu Hansiego Flicka. To nazwisko, które warto rozważyć zarówno ze względu na jego jakość, jak i ostateczną kwotę transferu, która zmieściłaby się w budżecie Blaugrany.
Drugim bocznym obrońcą jest Cambiaso z Juventusu. Nazwisko włoskiego reprezentanta jest zaskakujące, ale dobrze poinformowane źródła zapewniają Sport, że Barça bardzo uważnie go śledziła w zeszłym sezonie. To zawodnik potrafiący atakować, mocny defensywnie i z międzynarodowym doświadczeniem. Głównym problemem jest jego cena, ponieważ Juve nie sprzedałoby go za mniej niż 30 milionów euro. I fakt jest taki: Pep Guardiola desperacko chciał go latem ubiegłego roku, ale nie udało im się dojść do porozumienia finansowego. Uważał go za idealnego zawodnika dla Manchesteru City.
Ostatnie nazwisko podoba się w Barcelonie, ale może być niewykonalne. Sztab szkoleniowy był pod wrażeniem występu Lewisa Halla w meczu Ligi Mistrzów z Barceloną. To boczny obrońca o dużej wytrzymałości, którego bardzo trudno minąć w defensywie. Jego cena wynosi 30 milionów euro, ale Newcastle zazwyczaj nie sprzedaje swoich graczy, więc transakcja wydaje się mało prawdopodobna. W ostatnich tygodniach Barcelonie oferowani byli inni boczni obrońcy. Zdecydowanie coś się dzieje na tej pozycji.






