Marc Cucurella znalazł się w centrum uwagi przed meczem Hiszpanii z Egiptem na Cornellà-El Prat, po tym jak zapytano go o ewentualne zainteresowanie jego transferem ze strony Barcelony. Zawodnik nie unikał odpowiedzi i przyznał, że trudno byłoby zignorować taką ofertę.
„Trudno byłoby to odrzucić. Nie chodzi tylko o mnie. Musiałbym pomyśleć o rodzinie. Jeśli się pojawi, to się pojawi, zobaczymy, jaka decyzja zostanie podjęta”, stwierdził Cucurella, dając do zrozumienia, że choć nic nie jest jeszcze przesądzone, powrót do barw Barcelony nie jest dla niego wykluczony.
Mówiąc o reprezentacji, zawodnik odniósł się również do atmosfery panującej wokół drużyny na nieco ponad dwa miesiące przed ogłoszeniem składu na Mistrzostwa Świata. „Postaramy się zagrać jak najlepiej i utrudnić życie Luisowi”, skomentował, odnosząc się do selekcjonera reprezentacji o odrzucając wszelkie obawy dotyczące kontuzji.
Jeśli chodzi o wyzwania, jakie stawiają przeciwnicy, Cucurella podkreślił wagę każdego meczu: „Gra z Serbią to nie to samo, co z Argentyną, ale ma taką samą wagę. Zawsze masz w pamięci skład Luisa i wiesz, że to ostatnia szansa, żeby pokazać mu, że jesteś gotowy”.
Obrońca Chelsea wyraził na koniec swoje podekscytowanie grą u siebie: „Jestem bardzo szczęśliwy. Dostałem mnóstwo próśb o bilety. Zagramy na wspaniałym stadionie, w fantastycznej atmosferze”, podsumował, podkreślając szczególne znaczenie meczu w Katalonii.






